:: ja [blog] ? :: dobre rady? :: foto :: poczta blogi: :: r.u.z.c. :: bART :: flacha :: wiolka :: aniusiowa... :: rebus :: inne blogi |
2001/08/26 :: 21:58 - nie nadaję się. 2001/08/21 :: 01:40 - jakiż miałoby sens wpisywanie moich przeszłych, byłych, minionych myśli w to miejsce, gdy zmieniają sie z chwili na chwilę...? czy pozbyłabym się ich, czy uwolniła się, czy wyzwoiła się z nich w ten sposób? nie. dlatego bywam tu, a nie _jestem_. podarte kartki papieru, zasłane literami nie oddadzą mi wolności, cały czas szeleszczą, szemrzą między stopami, jak bezlitośnie zimny strumień. 2001/07/20 :: 17:00 - Don't be someone else's slogan because you are poetry. I'm back. 2001/06/20 :: 03:13 - Loudon Wainwright III - 'Dreaming' - posłuchaj, wystarczy. 2001/06/13 :: 21:52 - na ostatnim skrawku papieru, ogryzkiem ołówka, w którym chyboce się złamany grafit piszesz długi list... później ostrożnie zwijasz go w rulonik, powoli wsuwasz przez wąską szyjkę do jedynej butelki... zatykasz ją dokładnie korkiem, bierzesz głęboki oddech i rzucasz, daleko, daleko przed siebie... potem nasłuchujesz, drżąc czekasz na mający dobiec z oddali plusk, w którym zaklęta jest cała twoja nadzieja... miast tego pięknego, wyśnionego dźwięku słyszysz brzęk rozbijającego się o kamień szkła... eee... 2001/05/27 :: 18:25 - żyję, ale... 2001/05/16 :: 13:47 - stoję w oknie. dłonie oparte na parapecie. przymknięte oczy. rozchylone wargi. chłodna mgła opada na moją skórę. głęboki wdech. wydech. wdech. wydech... i nagły powiew wiatru, z którym wszystkie wielkie krople wpadły wprost na mnie. błysk i grzmot. pięknie. :: 05:10 - świt. zdmuchnięte świece. żarzą się tylko końcówki knotów, w powietrzu unoszą się jeszcze blade smużki dymu a krople stearyny toczą się powoli, by za chwilę niemo zastygnąć. znika z oczu blask płomieni a dwie samotne łzy żłobią słone rowki w policzkach. otacza mnie duszny zapach smutku. otworzę szerzej okna. :: 01:23 - i tak w kółko... 2001/05/13 :: 20:52 - co robiłaś? ach, dzień dzisiaj piękny... poopalałam się trochę w parku, ptaki tak ślicznie śpiewały, wypiłam letnią herbatkę, różaną, zjadłam lekki obiadek, sałatę skropioną oliwą, bagietkę i dojrzałego camemberta, bo wiesz, nie miałam jakoś apetytu przez ten upał... teraz już chłodniej, posłucham sobie przyjemnej muzyczki, napiję się piwa, może poczytam... a co u Ciebie? opowiedz... keep smilin'? - dochodzę do perfekcji :-) 2001/05/10 :: 21:04 - całkiem niespodziewanie jestem _tu_, gdzie być chciałam, ale nie tak _jak_ być chciałam... _tak_ być tu nie chcę... :: 03:42 - wszystko co mam, co oczy otwiera... bla, bla, bla... |